Kilka miesięcy temu urządziliśmy sobie z koleżankami z WSBN jesienną wymianę prezentów. Dorzuciliśmy do tego święta i wydarzenia tradycyjnie związane z jesienią na półkuli północnej - Halloween i Dia de los Muertos. Warunki były dwa - prezenty miały być ręcznie robione a wartość materiałów nie powinna przekraczać 10$.
Mi przyszło obdarować Tress która uwielbia Hello Kitty oraz makabrę w każdej postaci. Decyzja co do motywu przewodniego była wiec bardzo prosta. Przyszło mi wybrać technikę - myślałam o uszyciu poszewki na poduszkę lub kosmetyczki ale to wymagałoby kupna materiałów. Podczas poszukiwania inspiracji w łapki wpadły mi sznurki sutasz które od ponad roku leżały odłogiem. Znalazłam kilka koralików, odpowiednie igły i nitki, i zabrałam się za robotę.