Co się stało z tym tygodnie? Mam wrażenie, że dopiero co był poniedziałek, a tu już weekend! Też Wam jakoś czas przyśpieszył, czy to tylko u mnie jakoś inaczej płynie?
Ale do sedna... Kiedy teściowa odwiedziła mnie podczas szycia tej bluzki to ucieszyła się bo myślała, że szyję coś dla mojej siostry ;) Tak się jej materiał dziecięco skojarzył. W sumie nie wiem czemu, bo ja nie miałam zupełnie wizji dziecięcych rzeczy na jego widok.
A materiałem jest milusi i cieplusi polar w ciekawy wzór. Jest on tez oczywiście problematyczny bo musiałam bardzo starannie wycinać elementy bluzy, żeby paski i wzory się stykały ze soba. Nie wyszło źle, jedynie na jednym rękawie trochę materiał się przesunął.
Wykrój pochodzi z Burdy 1/2013 ale nie pamiętam numeru. W Burdzie była to srebrna bluzka cekinowa. Z jednej strony podoba mi się kształ i dekolt bluzki a z drugiej nie polecę wykroju. Moją bluzkę będę musiała rozpruć ( na szczeście tylko górne szwy i pokombinować z rękawami - szew ramienia i ogólnie sama góra bluzki jest za długa i podczas noszenia tworzy mi się buła bo jest tam za dużo materiału. A znając moją miłość do prucia bluzka trochę sobie poleży w szafie ;) Zdjęcia podłogowe i jedno okropne selfie w lurtrze bo mój aparat świrował i żadne inne sensowne zdjęcie nie wyszło. Całkiem możliwe, że jutro zrobię sobie sesję zdjęciową na bloga to może dorzucę lepsze zdjęcia!
Jeszcze przed ścięciem włosów |
Pozdrawiam i miłego weekendu życzę!
Marta