Jakoś na poczatku czerwca dostałam zaproszenie na impreze przebieraną o motywie kreskówkowym. Przez myśl zaczęły mi przechodzić postacie z kreskówek - smerfy, flinsotnowie, krecik... ale czasu było co raz mniej a ja byłam bez pomysłu. Wiedziałam jedynie, że kostium chcę sobie uszyć sama, bo te do kupienia w sklepach zazwyczaj są dość tandetne. Po szybkiej konsultacji z wujkiem google postanowiłam zainspirować się Betty Boop:
źródło |
Do tego złote kolczyki koła, bransoletki, podwiązka, sztuczne rzęsy i czerwona szminka i gotowe!