Teoretycznie ta bluzka nie powinna się na mnie sprawdzić ze względu na blade kolory i sporo marszczeń. Ale przyznam, że efekt końcowy całkiem mnie zadowala!
Ten kawałek wiskozy przywiozłam ze sobą z Sydney ponad rok temu w ramach pamiątki. Sklep Tessuti Fabrics mnie zachwycił - wybór tkanin był ogromny! Przepiękne jedwabie, najwyższej jakości bawełny, delikatne szyfony i koronki... Niestety ceny były trochę ponad moją kieszeń ale i tak kupilam trzy kawałki tkanin ;) No i wreszcie przyszedł czas na tę różowo-szarą wiskozę.
poniedziałek, 28 grudnia 2015
131 Burda 5/2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Pages - Menu
Hej!

Witajcie na moim blogu!
Na imię mam Marta i lubię tworzyć różne rzeczy. Ostatnio prym wiedzie szycie ubrań ale chwytam się też sutaszu, biżuterii, scrapbookingu, kartek, szydełkowania i tego co tylko wpadnie mi w ręce. Poza tym lubię piec i gotować. Zdjęcia też lubię robić ;)
Na imię mam Marta i lubię tworzyć różne rzeczy. Ostatnio prym wiedzie szycie ubrań ale chwytam się też sutaszu, biżuterii, scrapbookingu, kartek, szydełkowania i tego co tylko wpadnie mi w ręce. Poza tym lubię piec i gotować. Zdjęcia też lubię robić ;)
Serdecznie zapraszam i dziękuję za odwiedziny!
Archives
-
►
2016
(18)
- ► października (1)
-
►
2014
(81)
- ► października (7)
-
►
2013
(221)
- ► października (13)
My blog in English
Moj blog o życiu w Nowej Zelandii
Szukaj na tym blogu
Obserwatorzy
Popular posts
Etykiety
Burda
(35)
Christmas
(4)
DIY
(3)
bibuła
(1)
biżuteria
(24)
bluzka
(18)
bransoletka
(1)
candy
(2)
dekoracje
(1)
girlanda
(1)
inspiracje
(3)
kartki
(70)
książki
(3)
kulinarnie
(14)
motywacja
(1)
pieczenie
(4)
piżama
(2)
pomysł na prezent
(3)
poszewki
(1)
scrapbooking
(32)
spódnica
(4)
sukienka
(34)
sutasz
(16)
szycie
(92)
szydełko
(2)
takie tam o wszystkim i o niczym
(14)
torba na zakupy
(7)
tutorial
(2)
tygodniówka
(51)
urodziny
(23)
wyzwanie fotograficzne
(38)
wyzwanie u Uli
(17)
święta
(5)