Właśnie wróciłam ze ścianki wspinaczkowej i powiem Wam jedno- było super!!! Jutro pewnie rękami nie ruszę ale warto było! Okazało się też, że chłopak z którym robiłam moj kurs zapoznawczy ze ścianką jest chętny na cotygodniowe sesje :)
Ale żeby nie przedłużać- długo zapowiadana sukienka uszyta z niebiesko-białej bawełny satynowej. Materiał był przeceniony i zachwycił mnie jego wzór. Sukienka to model 116 z Burdy 4/13. Szyło się fajnie, aż do momentu wszycia zamka krytego ;) Kilka prób zmusiło mnie do przesunięcia szwu ale potem przyszłam po rozum do głowy i zaprasowałam wszystko co się dało, przykleiłam fizelinę i przyfastrygowałam zamek... Wszył się całkiem bezproblemowo ;) A oto rezultaty...
Próbowałam zrobić zdjęcia w słońcu, obok drzewka cytrynowego ale kiepsko to wyglądało więc po pierwszym się przeniosłam na tarasową wnękę.
A tak wygląda jej wnętrze: