Od kilku miesięcy bardzo mało szyję. Wena mnie opuściła, a z własnego doświadczenia wiem, że nie warto się zmuszać bo nic z tego nie wyjdzie. Po części było to spowodowane przedłużającym się bezrobociem i lekką depresją z tym związaną. Do tego przez ostatnie dwa miesiące mieliśmy niespodziewanych współlokatorów bo nasi znajomi nie mieli się gdzie podziać. Dlaczego wpłynęło to na moje szycie? Bo wszystkie graty z pokoju gościnnego zostały przeniesione do mojej pracowni co dramatycznie zmniejszyło jej powierzchnię. A ja lubię mieć trochę miejsca i porządku kiedy szyję.
Ale do rzeczy. Jakoś na początku lutego zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną. Zainsprowało mnie to do uszycia sukienki - najlepiej małej czarnej, w miarę formalnej ale wciąż wygodnej. Długo się nie zastanawiałam i sięgnęłam po wykrój Vogue nr 8685. Wcześniej już raz uszyłam ten model, ale niestety kiepska jakość materiału i niewielkie doświadczenie w szyciu sprawiły, że nie nosiłam jej zbyt często. Tym razem sięgnęłam po dość fajne czarne punto, które wydaje się całkiem dobrej jakości. Zobaczymy jak sukienka będzie wyglądała po kilku praniach!
Co do samego wykroju - największą zmianą była zmiana dekoltu w lekko zaokrąglony szpic. Szpice na mojej sylwetce prezentują się najlepiej ;) Do tego zakładki zamieniłam na zaszewki. Niestety nie zrobiłam tego porządnie i zaszewki nie są równej długości. Ale trudno, liczę na to że tylko ja i moje szyciowe koleżanki zwrócą na to uwagę. W tym modelu zachwycają mnie poziome szwy podkreślone dodatkowo stebnowaniem! Przy tego typu szwach jednak trzeba uważać, żeby ładnie się zeszły - u mnie dwa razy musiałam poprawiać zamek kryty w tylnym szwie. Następnym razem przy szyciu tego modelu zwężę lekko plecy bo na zdjęciach widzę, że sukienka mogłaby się układać trochę lepiej.
Na rozmowie kwalifikacyjnej sukienka sprawdziła się znakomicie. Pracę dostałam i od kilku tygodni sukienka jest regularnie noszona w biurze ;)
czwartek, 10 marca 2016
Mała czarna na rozmowę o pracę
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Pages - Menu
Hej!

Witajcie na moim blogu!
Na imię mam Marta i lubię tworzyć różne rzeczy. Ostatnio prym wiedzie szycie ubrań ale chwytam się też sutaszu, biżuterii, scrapbookingu, kartek, szydełkowania i tego co tylko wpadnie mi w ręce. Poza tym lubię piec i gotować. Zdjęcia też lubię robić ;)
Na imię mam Marta i lubię tworzyć różne rzeczy. Ostatnio prym wiedzie szycie ubrań ale chwytam się też sutaszu, biżuterii, scrapbookingu, kartek, szydełkowania i tego co tylko wpadnie mi w ręce. Poza tym lubię piec i gotować. Zdjęcia też lubię robić ;)
Serdecznie zapraszam i dziękuję za odwiedziny!
Archives
-
▼
2016
(18)
- ► października (1)
-
►
2015
(34)
- ► października (2)
-
►
2014
(81)
- ► października (7)
-
►
2013
(221)
- ► października (13)
My blog in English
Moj blog o życiu w Nowej Zelandii
Szukaj na tym blogu
Obserwatorzy
Popular posts
Etykiety
Burda
(35)
Christmas
(4)
DIY
(3)
bibuła
(1)
biżuteria
(24)
bluzka
(18)
bransoletka
(1)
candy
(2)
dekoracje
(1)
girlanda
(1)
inspiracje
(3)
kartki
(70)
książki
(3)
kulinarnie
(14)
motywacja
(1)
pieczenie
(4)
piżama
(2)
pomysł na prezent
(3)
poszewki
(1)
scrapbooking
(32)
spódnica
(4)
sukienka
(34)
sutasz
(16)
szycie
(92)
szydełko
(2)
takie tam o wszystkim i o niczym
(14)
torba na zakupy
(7)
tutorial
(2)
tygodniówka
(51)
urodziny
(23)
wyzwanie fotograficzne
(38)
wyzwanie u Uli
(17)
święta
(5)