Kto lubi świeży chleb? Taki jeszcze cieplutki, pachnący i z chrupiącą skórką? Z odrobiną masła i soli? Oczyma wyobraźni widzę ten las rąk, no bo chyba wszyscy lubią chleb, prawda? Niestety nie wszędzie da się kupić dobre pieczywo. Często osoby mieszkające za granicą narzekają właśnie na smak i jakość chleba, chociaż ten w Polsce też ponoć robi się coraz gorszy. Chciałabym odznaleźć smak chleba z dzieciństwa, ale nie wiem czy mi sie to kiedykolwiek uda.
Od ponad roku na naszym stole często gościł własnoręcznie robiony chleb drożdżowy. Jego odmiana z curry i innymi przyprawami jest też naszym hitem imprezowym - podany z dipem znika w niesamowitym tempie! Bardzo chciałam też nauczyć się robić chleb na zakwasie, niestety w warunkach mieszkaniowych jakie miałam poprzednio nie byłam w stanie wychodować własnego zakwasu - za każdym razem mi pleśniał. Tym razem się udało! Posiłkując się informacjami z bloga Moja Piekarnia zrobiłam zakwas na mące żytniej i upiekłam pierwsze dwa chlebki. Jeszcze nie idealne, nie mniej jednak jestem z siebie dumna :) Teraz planuję metodą prób i błędów dojść do bochenków idealnych! I nawet jak zajmie mi to trochę czasu to myślę, że warto! A Wy? Pieczecie własny chleb?
Jeszcze przed wyrastaniem |