Nie wyrobiłam się wczoraj z czasem żeby zrobić zdjęcie ulubionego gadżetu dlatego dzisiaj nadrabiam. Nad gadźetem zastanawiałam się trochę ale w końcu wybrałam mój ukochany zszywacz który wcale nie potrzebuje zszywek :) Takie małe coś co sprawia radość ale wcale nie jest mi do życia niezbędne :)
Dzień 4 to żółty. Rozejrzałam się do okoła i okazuje się że bardzo mało jest żółtego w moim życiu. Zajrzałam też do pudła z materiałami i znalazłam coś co ma być podszewką w torbie- żółtego jest tu trochę więc pasuje do tematu :)
Więcej zdjęć tutaj