środa, 4 czerwca 2014

Bluzeczka z resztek

Ostatnio trochę mi nie po drodze do maszyny. Biedna stoi od 3 tygodni nie ruszana i robi mi wyrzuty... Ale może w weekend coś się w tym zakresie zmieni ;)

Ostatnią uszytą przeze mnie rzeczą jest ta bluzeczka. Powstała z resztek, które zostały mi z uszycia mojej pierwszej sukienki więc mam do niej sentyment. Model jest już Wam dobrze znany - przerobiony na bluzkę z mini baskinką wykrój z którego uszyłam turkusowy koszmarek i różany szaraczek.  Żeby tradycyjnie sobie ponarzekać miałam nadzieję, że materiału starczy mi na rękawki ale niestety - było go na styk. Nawet dół wykończyłam lamówką, żeby nie tracić cennych centymetrów. Na naszą obecną pogodę powinnam zabrać się jednak za szycie polarów, wełen i innych ciepłych i grubych materiałów...









9 komentarze:

  1. Świetna jest ta bluzka :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bluzeczka jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie się prezentuje, a szczegóły godne podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie - brakowało Cię.
    Jakaż równiutka lamóweczka :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bluzeczka jest świetna i bardzo ładnie Tobie w niej! :-) Tak, tak, my mamy zimę na naszej półkuli ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest śliczna, a ja cały czas jestem w szoku - dopiero co dostałaś maszynę, pamiętam, jak uczyłaś się równych ściegów, a teraz co zaglądam, to nowa sukienka albo inne cudo! *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna bluzka. Bardzo Ci w niej do twarzy :) I pięknie wykończona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój ulubiony fason :) Uwielbiam! Pięknie wyszła, i jaki ładny dekolcik :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wy zimę będziecie mieć, my teraz mamy upały - trudno je wytrzymać jak tak pali. Nie będę narzekać, tylko ucieknę do cienia bo nam słońce zniknie. Ale bluzeczka bardzo ładna i równiutkie szycie, Ci wyszło. Czyli praktyka czyni mistrza. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i życzę miłego dnia!

Pages - Menu