czwartek, 14 listopada 2013

Wyzwanie u Uli: Combo

Wyzwanie zaczęło się w poniedziałek, a ja dopiero teraz zabrałam się za wstawienie zdjęć! Wstyd, wstyd, wstyd... Ale dzisiaj wstawiam czterodniowe combo zdjęciowe i tym samym nadrabiam zaległości :)


Tematy w tym miesiącu to:


A teraz dzień 1: Dziś jestem...na tabletkach przeciwbólowych niestety.


Dzień 2: Listopad kojarzy mi się z pierwszymi w sezonie truskawkami - plusy życia na półkuli południowej ;)


Dzień 3: Ciepły na pewno był piekarnik przy pieczeniu bułeczek :)



Dzień 4: Czerwony i moje ukochane warzywo- papryka :)


poniedziałek, 11 listopada 2013

Zdjęciowa tygodniówka

Pierwszy tydzień listopada za nami, z czego połowę spędziłam zamartwiając się o bliska mi osobę... Czasami jest tak cholernie cięzko być daleko od domu. Na szczęście wszystko się wyjasniło i końcówka tygodnia minęła mi bardzo przyjemnie!


1 Lord Nelson zawitał do portu prezentując się wspaniale.  2 Takie poranki uwielbiam! 3  Podczas spaceru po mieście. 4 W ramach postanowień listopadowych zabrałam się za nowe przepisy - tutaj bułeczki czosnkowe z bloga Moje Wypieki. Dzisiaj piekę je ponownie ;) 5. Ulubiony zapach avonowski - tutaj w postaci balsamu do ciała, na perfumy jeszcze czekam...

sobota, 9 listopada 2013

Dziś są twoje urodziny :)

Dzisiaj mój przyszywany wujek świętuje swoje urodziny. W ramach niespodzianki przygotowałam dla niego tort, który mam nadzieję mu posmakuje. Ciasto to czekoladowo-korzenny torcik z bloga Moje Wypieki. Polecam zarówno i ciacho jak i bloga! Ciasto wyszło mocno czekoladowe, mało korzenne i dość zbite. Liczyłam na bardziej wilgotny efekt ale to akurat może być moja wina- robiłam z 1,5 porcji i oczywiście namieszałam- niektóre składniki zamiast pomnożyc przez 1,5 zostawiłam tak jak były w przepisie... Niemniej jednak jest przepyszne!





środa, 6 listopada 2013

Piżamka

Kiedy pochwaliłam się mojej siostrze maszyną do szycia, jej pierwszym pytaniem było czy coś jej uszyję. W sumie to oczywiste pytanie jak dla 6-latki ;) Przez pewien czas zupełnie nie czułam sie na siłach, ale skoro zbliżają sie święta... Piżamka z różowej, mięciutkiej flaneli w śmieszne zwierzątka- lwy, foki, żyrafy... Zresztą ten materiał mogliście już zobaczyć w piżamkowej wersji dla tildowej lali.
Wzór na piżamkę zaczerpnięty z książki "The Perfect Pajama: Sleep Tight Every Night with These 21 Fun and Cute Designs [With Patterns]".  Piżamka w rozmiarze 6-7 i mam nadzieję, że będzie dobry (rozmiar ma niby odpowiadać wiekowi dziecka) Uroku dodają jej małe naszyte kieszonki i literka "M". Zastanawiam się czy wycięcie z przodu nie jest za duże, ale nie miałam niestety możliwości przymiarki. W święta dostanę zdjęcia więc się przekonam. Zdjęcia są do bani - jakaś mało fotogeniczna ta flanela jest.






A tutaj bardzo kiepskie zdjęcie kompletu prezentów dla Małej. Jedyna jakie zrobiłam przed zapakowaniem paczki. Teraz tylko czekam na święta ;)

poniedziałek, 4 listopada 2013

Zdjęciowa tygodniówka (15)

W zeszłym tygodniu bylo bardzo mało zdjęć - ciągle zapominałam aparatu zabierać ze sobą! A mój telefon jest dumbphonem i zdjęcia robi takie sobie więc zazwyczaj nawet go nie wyciągam. Zresztą dużo sie w moim życiu nie wydarzyło w przeciągu ostatnich 7 dni...


1. Lunch z widokiem na zatokę ;)  2. Lakier do panzokci który okazał się na tyle niebezpieczny, że nie mogłam go wysłać w paczce... Dzięki temu prezent mojej mamy musiał zostać otwarty i niestety nie wygląda tak ładnie jak wcześniej...  3. Wykańczanie tej sukienki mnie wykańcza ale mam nadzieję, że niedługo zagości na blogu.  4. Zaczyna sie sezon na wkurzanie znajomych z Polski zdjęciami pięknej pogody!

niedziela, 3 listopada 2013

Kolejna torba :)

Co ja poradzę, że te torby świetnie sie szyje - łatwo i przyjemnie. Dzisiaj w innym kolorze- czerwone kwiaty na białym tle bardzo ładnie sie prezentują. Torba leci już sobie do Polski, a trafi w ręce mojej mamy. Mam nadzieję, że jej sie spodoba!








piątek, 1 listopada 2013

Listopad :)

Witam w listopadzie! Tutaj jest to oznaka zbliżającego się lata, z czego bardzo się cieszę. Jeśli chodzi o październik to moje plany w dużej mierze zostały planami... Jakoś nie moge się zmusić do zdania teorii na prawko - wiem, że jak już je będę miała to będę musiała jeździć (logiczne, nie?) Jeżdżenie samo w sobie podczas nauki jazdy lata temu sprawiało mi wielką przyjemność, ale niestety brak zaufania od rodziny sprawił, ze jazda stała się bardzo stresującym przeżyciem. Ale koniec z marudzeniem! Do trzech razy sztuka więc w tym miesiącu powinno mi sie udać. W zeszłym miesiącu chciałam też wrócic na siłownię - udało się połowicznie bo przez chwilę byłam chora, a od tygodnia oszczędzam kostkę ;) Dokończyłam kilka zaczętych rzeczy i dzisiaj wysłałam paczki do rodziny i znajomych.

Plany na listopad


Oprócz prawka mam ochotę na eksperymenty kulinarne - zobaczymy co z tego wyjdzie :) Mój kurs zmierza ku końcowi, więc pomału muszę sie zabrać za szukanie pracy. A w międzyczasie mam zamiar kontynuować moją przygodę ze wspinaczką. I tyle :) Oby tym razem plany wypaliły ! Miłego listopada Wam wszystkim życzę!

Pages - Menu