sobota, 11 stycznia 2014

Wyzwanie u Uli- dzień piąty i szósty

Dzień piaty: minimalizm

Taki mój makijażowy minimalizm. Brakuje tutaj tylko paletki do brwi :) Od święta trafia się szminka lub cienie, ale moje zasoby kosmetyków kolorowych jest dość skromny. Minimalizm okiem innych można zobaczyc tutaj.


Dzień szósty: weekendowo

Weekend dla mnie zaczął się od spaceru po okolicy. Pogoda zachęca do wycieczek ale niestety organizm mój jeszcze się nie wykurował i po powrocie do domu czułam się jakbym przebiegła półmaraton :(  Inne weekendowe zdjęcia można zobaczyc tutaj.


czwartek, 9 stycznia 2014

Wyzwanie u Uli - dzień czwarty: ulubione do pracy kreatywnej

Moja interpretacja tematu to oczywiście tkaniny.  Od kiedy dostałam maszynę do szycia, tkaniny stały się moimi ulubionymi materiałami. Zresztą jak tu nie lubić tej różnorodności faktur i kolorów!
Na zdjęciu moje poniedziałkowe zakupy -  okazało się, że jeden ze sklepów z materiałami się zamyka i wyprzedają asortyment. Obłowiłam się troszeczkę, ale już planuję powrót w przyszłym tygodniu bo nic mnie tak nie inspiruje jak nowe zasoby. Poza tym mam upatrzonych jeszcze kilka kilkanaście tkanin :)


Inne interpretacje tutaj. Ula wrzuciła świetne zdjęcie i nie mogę się doczekać zdjęć innych uczestniczek wyzwania!

Wyzwanie u Uli - dzień trzeci: Lista

Lista, innymi słowy lista 12 rzeczy/postanowień na Nowy Rok. Postanowiłam podejść do tematu trochę inaczej :) Moja lista wygląda na ten moment tak:



A inne listy tutaj 

wtorek, 7 stycznia 2014

Wyzwanie u Uli - dzień drugi: zabawka

Zabawka to nie jest trudny temat, prawda? Tylko pozornie! Ja dzieci nie mam, bliżsi znajomi i rodzina też są albo bezdzietni albo z wyrośniętymi pociechami więc zabawek u mnie jak na lekarstwo. Ale przypomniałam sobie o pacynce którą dostałam jakiś czas temu. Jest to przemiły kangur i przyleciał do mnie z Sydney, w ramach pocieszenia że ja tam nie mogłam być. Do towarzystwa ma też koalę, więc na pewno nie czuje się samotny :)
Inne zabawki można znaleźć tutaj.




poniedziałek, 6 stycznia 2014

Wyzwanie u Uli - Dzień pierwszy: Słowo które cię przedstawia

Na początku stwierdziłam, że będzie trudno. Bo jakie wybrać słowo? I jak je przedstawić? Z pomocą, jak zwykle, przyszedł mi przypadek. Spacerując sobie po mieście zauważyłam literki "HAPPY" oparte o ścianę budynku. I tak zrodził się pomysł na dzisiejsze zdjęcie, a raczej kolaż zdjęć.

Można się tu dopatrzeć Happy, Merry & Bright, Obsessed by Summer, Living & Giving i Absolutely Positively - czyli generalnie wyłania się raczej pozytywny obraz mojej osoby :) Bo ja generalnie jestem zadowolona z życia, dość pozytywna, lubię dawać i zdecydowanie lubię lato!

Jeśli chcecie zobaczyć inne interpretacje tematu zapraszam na bloga Uli


A w bonusie jeszcze jedno zdjęcie - tak z przymrużeniem oka ;)




A tu tematy styczniowego wyzwania:


Zdjęciowa tygodniówka

Pierwszy tydzień nowego roku za nami!  Jak już pisałam dla mnie nie był jakoś łaskawy, ale nie każdy tydzień może być fantastyczny, prawda? Poszydełkowałam trochę, zabrałam się za czytanie książek znalezionych pod choinką, a także udało mi się obejrzeć ostatni sezon Dextera i po prostu padłam. Rzadko się zdarzją seriale, które stają się coraz lepsze z sezonu na sezon i których ostatni odcinek jest nieprzewidywalny. Zabrałam się też za The Walking Dead i jak na razie mi się podoba - poza tym praca przy tym serialu musiała byc świetna dla charakteryzatowów i makijażystów!
Mój tydzięń w obiektywie wyglądał tak:

1. Chusteczki- wierne towarzyszki ostatniego tygodnia  2. Podczas spaceru wypatrzyłam przepięknie kwitnącą pohutukawę - najładniej kwitną właśnie w okolicy świąt  3. Kartka świąteczna zrobiona przez moją siostrę :)  4. Smaki Nowej Zelandii - specjalna paczka dla znajomego, który uwielbia słodycze.


1. Gotowanie :) 2. Moj pierwszy własnoręcznie wyrobiony chleb! U mnie w domu to mój chłopak jest specjalistą od chleba, ale chyba będę mu robić konkurencję. 3 i 4. Podczas choroby moja inwencja twórcza spada do zera, podobnie jak poziom energii. Na szczęście przypomniałam sobie o moich granny square- jest ich już coraz więcej :)


niedziela, 5 stycznia 2014

Witam w 2014!

Mam nadzieję, że pierwsze dni nowego roku mijaja Wam o wiele lepiej niż mi! Ja kicham, prycham, kaszlę i do tego nie mogę spać... Do tego niby mamy tutaj lato, ale to co się dzieje za oknem latem na pewno nie jest. Ale koniec narzekania - niczemu to nie służy!

źródło

Miałam nie pisać nic o starym roku. 2013 jakoś nie wydawał mi się specjalny, ale przez ostatnie kilka dni miałam okazję do przemyśleń i zmieniłam zdanie. W 2013 roku:

  • Nowa Zelandia stała się oficjalnie moim nowym domem - od lutego jestem tutaj rezydentką
  • W lipcu wreszcie rzuciłam znienawidzoną pracę 
  • Zaczęłam i skończyłam kurs zawodowy
  • Zapoznałam się z kilkoma nowymi technikami- sutasz, szydełko, haft krzyżykowy...
  • Dostałam maszynę do szycia i znalazłam nowe hobby
  • Zaczęłam się wspinać na ściance- coś o czym zawsze marzyłam

Mam nadzieję, że rok 2014 będzie dla mnie dobry. W tym czasie chiałabym:
  • Znaleźć sensowną pracę - moj priorytet. Plan B w razie nie znalezienia staysfakcjonującej mnie pracy: znaleźć i zapisać się na kolejny kurs lub/i zaangażować się w wolontariat.
  • Projekt 12 miesięcy Świąt - w święta zdałam sobie sprawę, ze bardzo sużo satysfakcji dało mi samo szukanie, przygotowywanie i dawanie prezentów. Niestety nie byłam w stanie obdarować wszystkich których chciałam. Postanowiłam więc każdego miesiąca wysłać jedną paczkę do osób które sa dla mnie ważne :) Pierwsza paczka już jest przygotowana i pójdzie w świat  już jutro!
  • Co najmniej 6 wyzwań trwających od 4 do 8 tygodni. Zarówno fitnesowych, kreatywnych jak i rozwojowych. Pierwszy dotyczy banu na słodycze w styczniu.
  • Rozmawiać więcej z moim Ukochanym po polsku.
  • Rozwijać swoje pasje - szyć więcej, wspinać się lepiej,  robić więcej zdjęć i zająć się blogiem.
  • Zapisać się na jakieś warsztaty - być może ceramika? 
  • Korzystać więcej z życia :)
I to by było na tyle. Na koniec jeszcze życzenia:

Oby ten rok był dla mnie i dla Was po prostu wspaniały, 
 pełny szczęścia i miłości!

Pages - Menu