Miał być dzisiaj inny post ale wiecie.. nie wyrobiłam z czasem ;) Dużo rzeczy hobbystycznych odkładam na koniec tygodnia, ale ostatnio moje weekendy stały się dość intensywne i czasami jednak brakuje mi czasu i ochoty żeby coś posklejać, powycinać lub pochlapać. Tym bardziej że u mnie wiosna nadchodzi, jest cieplutko i słonecznie, aż nie chce się w domu siedzieć! Ale zanim mnie znowu z domu wyniesie pokażę Wam zrobioną przeze mnie jakiś czas temu kosmetyczkę. Wpadły mi ręce instrukcje Letniej Akademii Szycia dotyczące szycia kosmetyczki i postanowiłam zobaczyć czy mi się uda. Kosmetyczka okazała się przyjemna w szyciu i użytkowaniu i jestem całkiem z niej zadowolona. A jeśli ktoś chce sobie uszyć kosmetyczke z plastikowym zamkiem to koniecznie należy pamiętać żeby nie przejeżdżać rozgraznym żelazkiem po suwaku- ząbki się stopią i zamek będzie do wymiany! U mnie tylko lekko przejechałam po ząbkach i kilka się lekko przytopiło ale na szczęście udało mi się je uratować ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 sierpnia 2013
piątek, 23 sierpnia 2013
Zdobywaj szczyty!
Nie lubię jak kartki dochodzą spóźnione...Ta niestety choćbym nie wiem jak wysłała i tak dojdzie spóźniona bo w ferworze ostatnich tygodni kompletnie wyleciały mi z głowy urodziny brata! Na moja obronę mam tylko fakt, że ostatnie kilkanaście dni zleciało mi mega szybko i cały czas byłam przekonana, ze przecież mam jeszcze czas...O ja naiwna! Pomocna okazała się mapka ze Scrap-Map- te trójkąty i kółka skojarzyły mi się z górami dlatego poszłam w tą tematykę. Sama kartka jest bardzo prosta- jak to większość moich kartek ;)
Zbliżenie na nadruk na papierze który uwielbiam!
I jeszcze zapraszam na candy do Scrap And Me- fantastyczna nowa kolekcja do wygrania!
I jeszcze jedno candy- tutaj Rozalia w Ogrodzie do zgarnięcia!
wtorek, 20 sierpnia 2013
Na maxa ;)
Nie wiem co mnie wzięło na spódnicę o długości maxi... W spódnicach generalnie rzadko chodzę, ale to chyba kwestia ich niewielkiej ilości w mojej szafie. Długiej spódnicy nie miałam na sobie od wieków! Tym razem materiał do mnie przemówił i powstała taka prosta sztuka. Nic skomplikowanego, tym bardziej, że materiał był utkany jako tuba, czyli odpadły mi nawet szwy boczne. Nie obyło się niestety bez problemów. To moje pierwsze podejście do dzianiny i niestety troche jest pofalowana na dole. Następnym razem będę próbować z papierem pomiędzy stopką a materiałem. Został mi jeszcze spory kawałek tego materiału z którego planuję zrobić jeszcze jedną sukienkę. Bardzo podoba mi się kolor- taki gołębi- ni to szary, ni niebieski ;)
Zdjęcia beznadziejne- wiem o tym i serdecznie przepraszam. Ciężko mi jest w domu znaleźć miejsce żeby samej sobie zrobić zdjęcie, nie mam jak ustawić aparatu żeby zrobić je samowyzwalaczem a moje lustro jest dość małe... Następnym razem poproszę Ukochanego o pomoc :)
czwartek, 15 sierpnia 2013
Na ostatnią chwilę...
...udało mi się zdążyć na wyzwanie mapkowe na ScrapMap. Ostatnio papierki u mnie poszły w kąt, ale trafiła się okazja więc i kartka powstała. Jutro będę świętować ćwierćwiecze znajomego i mam nadzieję że kartka mu się spodoba.
Swoją drogą ostatnio trochę myślałam na temat życzeń, które wpisujemy do kartek. Niby wszyscy wiedzą jak składać życzenia i co napisać, ale jednak często zdarzają się osoby, które życzenia wykorzystują do wtrącania się w życie innych, patronizowania lub wypominania błędów i wad... Ja w rodzinie mam taką osobę (niestety) i np w tym roku życzyła mi ona ślubu i powrotu do Polski, wiedząc, że żadna z tych rzeczy mi się nie uśmiecha... Na przestrzeni lat ta sama osoba życzyła mi schudnięcia, znalezienia/zostawienia chłopaka, mojej mamie rzucenia palenia... Normalnie załamać się można! Mnie zawsze uczono, że życzenia powinny być szczere, od serca no i po prostu miłe. Ja zawsze mam problem z życzeniami, ale uważam, że nawet zwykłe wszystkiego najlepszego jest lepsze niż złośliwe lub nieprzemyślane słowa... Nie zakładam że złe zyczenia są wynikiem złych intencji ale czasami warto się zastanowić co do naszych kartek wpisujemy :)
piątek, 9 sierpnia 2013
Torba na książki
Skoro chodze teraz do szkoły to oczywiście potrzebuję torbę na moje książki. Nie ma ich dużo ale uznałam że powinny mieć swój własny środek transportu. Torba uszyta ze starego fartucha i kawałka kory. Ozdobą są tutaj ściegi które moja maszyna ma na wyposażeniu. Torba po wszyciu podszewki okazała się odrobinę za mała (dosłownie 1 cm!) ale no cóż- następna wyjdzie lepiej :) Na drugim zdjęciu pięknie widać krzywo zszyty bok ;) Drażni to moje poczucie estetyki ale nie wpływa na użytkowanie więc torba ze mną zostanie na jakiś czas.
wtorek, 16 lipca 2013
Kochanej mamie
Zgadliście- moja mama też jast z lipca. Urodziny obchodzi dzień przede mną ;) Tak wogóle to ja jestem osobą urodzoną o północy i moja mama mogła przy porodzie zdecydować czy urodzę się w jej urodziny, czy w dzień urodzin mojaj babci (a jej mamy). Mama zrobiła prezent swojej mamie a ja w książeczce zdrowia mam wpisaną godzinę 0.05 ;)
Z tej kartki jestem bardzo zadowolona i nawt moja wrodzona skromność nie powstrzymuje mnie od publicznego przyznania sie do tego ;) Kartka powstała do mapki ze ScrapMap- duże koło zstąpione 'kwadratem z washi tape, mniejsze motylkami...to naprawdę jest ta sama mapka ;) Kartka musiała byc jak najbardziej płaska bo wysyłana pocztą.
Przy okazji chciałabym powitać nowych obserwatorów bloga i pozdrowić tych 'starych' ;)
poniedziałek, 15 lipca 2013
Mojo Monday dla Babci
Z moją najukochańszą babcią jestem mocno związana od pierwszych dni życia. Pewnie fakt, że mamy urodziny w ten sam dzień nie jest bez znaczenia, podobnie jak to, że babcia wychowywała mnie przez pierwsze lata życia (tzn moja mam kończyła szkołę, tato był na studiach i większość czasu spędzałam z dziadkami). Z babcią objechałam też pół Polski, spędzałam miesiąc wakacji właśnie w podróżach :) Babcia sporo mnie nauczyła o życiu chociaż peniw teraz bym wyniosła z jej nauk więcej- niestety rzadko rozmawiamy bo telefonicznie to jednak nie to samo... Z okazji nadchodzących urodzin zrobiłam jej karteczkę. Mapka z Mojo Monday , papiery takie trochę właśnie babcine , motylek i perełki ( których obsługę muszę jeszcze opanować i uważać przy nich bo niestety jedna się rozlała :() i jest! Mam nadzieję, ze się spodoba i dołączy do kolekcji innych kartek i laurek które dla babci przez lata zrobiłam :)
czwartek, 11 lipca 2013
Lipcowe liftowanie vol. 2
Wiem, wiem powtarzam się. Ale co ja poradzę, że kartka Oliwiaen tak mnie zainspirowała, że powstał moj drugi jej lift ;) Tym razem w zupełnie innym stylu- prościej, nieromantycznie i bardzo recyclingowo- wykorzystałam papierową torebką oraz kokardę ze świątecznych prezentów. Czerwone kuleczki to też ozdoba świąteczna. Lift leci do Scrapgangsterek- niestety można zgłosić tylko jedną pracę więc usunęłam linka do poprzedniej pracy.
Oryginał
A tutaj moja interpretacja:
wtorek, 9 lipca 2013
Liftowanie lipcowe
Mówiłam już, że spodobało mi się liftowanie? Tym bardziej, że liftowane kartki na Scrapgangsterkach są takie inne o tych które robię zazwyczaj. Zawsze uczę się czegoś nowego liftując takie prace. W tym miesiącu jest to kartka Oliwiaen która powala na kolana! Do oryginału mi daleko, ale mimo wszystko jestem zadowolona :)
Edit: Wykonałam drugiego lifta tej kartki i postanowiłam go zgłosić, zamiast tej kartki :)
Tutaj zdjęcie oryginału:
A tutaj już moja karteluszka:
Następnym razem jak będę robiła scrapbookingowe zakupy to poszukam kwiatków i innych takich 'duperelek' bo brakuje mi ich w takich pracach ;)
niedziela, 7 lipca 2013
Mojo Monday 300!!!
Mojo Monday opublikowała w mjającym tygodniu mapkę nr 300! Oby było ich kolejne 300 albo i więcej! Z tej okazji sponsorzy wykazali sie hojnością i można wygrać duuuuuuużo fajnych rzeczy więc wiecie- jeszcze jest trochę czasu na sklejenie kartki :) Ja swoją zrobiłam z papieów My Minds Eye które kolorystycznie mi kompletnie nie podchodzą- brązy i pomarańcze są zdecydowanie nie 'moje', ale skoro już je mam to wypada je wykorzystać, nie? A co do samej kartki- uwielbiam jaki efekt daja te kokardy origami i dlatego często możecie je u mnie oglądać. Zrobiłam też inną kartkę z wykorzystaniem origami ale o niej innym razem :)
środa, 3 lipca 2013
Lipcowa tęsknota
Zaczął się lipiec- od zawsze mój ukochany miesiąc. Kojarzący mi się z beztroską, zabawą i wolnością. Zawsze z dziadkami jeździłam na małą, zapomnianą wioskę do rodziny, gdzie jako miastowa dziewczynka mogłam się wyszaleć- konie, krowy, świnie, pomoc w żniwach, całe dnie spędzane na dworze... Szczęśliwe dzieciństwo. Lipiec to też miesiąc moich urodzin, które zawsze jakoś mnie zaskakują, bo jakoś tak za szybko po sobie przychodzą ;) Lipiec to też grille ze znajomymi, imprezy do wczesnych godzin porannych, jagody ze śmietaną, zabawy z młodszą siostrą...
Ciężko mi się przestawić na tutejszy lipiec, będący środkiem zimy! Na deszcze, wiatry i niskie temperatury. Na brak znajomych, rodziny i nawet głupich jagód- bo tu tutaj tylko paskudne borówki amerykańskie... Jakoś tęskno mi się zrobiło, ale staram się nie poddawać czrnemu humorowi i na rozweselenie zrobiłam sobie bransoletkę. Prosta a całkiem efektowna- takie lubię!
poniedziałek, 17 czerwca 2013
Cardlift #2
Trafiłam wczoraj na bloga Scrapgang i spodobała mi się przepiękna kartka Brises, którą należy zliftować. To mój drugi kartkowy lift i pewnie nie ostatni, bo bardzo fajnie mi się pracuje na 'cudzych' kartkach :) Myślę, że nie wyszło źle- mi się podoba i mam nadzieję, że koleżance też przypadnie do gustu!
sobota, 15 czerwca 2013
Girlandowe happy birthday
Mam wrażenie, że ostatnia kartka była tu wieki temu! Mniej mnie ostatnio ciągneło do papieru, ale muszę się przemóc bo tuż, tuż jest Dzień Ojca, urodziny kilku koleżanek...Jak dobrze, że jutro niedziela i być może znajdę czas na klejenie! Dzisiejsza kartka powstała z myślą o koledze z pracy- mam nadzieję, że mu się spodoba :)
Kartka to też interpretacja CardMapki # 32- jak zwykle dość prosta w formie. Zdjęcia niestety nie oddają jej uroku- uroki porannego zimowego światła...
piątek, 14 czerwca 2013
Niefotogenidzny dzyndzel
Dzyndzel to takie fajne polskie słówko! Muszę uświadomić mojego ukochanego, ze takie słówko istnieje bo na pewno mu się spodoba. A jak jeszcze na dodatek mu powiem, że po staropolsku dzyndzel lub chwost to kutas to już wogóle :D Obcokrajowcy i ich nauka polskiego!
Ale do rzeczy. Zainspirowana tym tutorialem ( koniecznie zerknijcie na podlinkowanego bloga, bo jest fantastyczny i bardzo inspirujący) postanowiłam wykorzystać chwosty w naszyjniku. Biało-szaro-czarne frędzle zawieszone na rzemyku tworzą dłuższy naszyjnik, który niestety jest bardzo niefotogeniczny! Na 20 zdjęć tylko 2 nadawały się do prezentacji. Na żywo wygląda bardzo fajnie- bransoletkę też zrobię :)
piątek, 31 maja 2013
Kolejny naszyjnik
Coś ostatnio u mnie biżuteryjnie się zrobiło. Naszyjnik ten powstał na szybko i z potrzeby wykorzystania koralików, które nie nadawały się do czego innego. Może jeszcze jakąś bransoletkę zrobię z nich bo trochę ich zostało. Wykonanie banalnie proste- wycięłam bazę z białgo, grubego filcu i ponaklejałam koraliki w miarę symetrycznie. Doczepiłam szureczki i oto jest :) Nie jest to dzieło sztuki i nie przetrwa lat, ale kilka razy na pewno go założę.
piątek, 24 maja 2013
Heart pendant
Dzisiaj taki drobiazg- zawieszka ze szklanym sercem, białym sutaszem i czerwonymi koralikami. Mała i sympatyczna :) Serducho dawno już czekało na jakąś oprawę. Teraz zostały mi jeszcze 3!
I jeszcze- pewna duszyczka chciała zobaczyć jak się naszyjnik z poprzedniego postu prezentuje w użyciu :) Postanowiłam zrezygnować z tych łańcuszków na dole- ale już mam pomysł jak je wykorzystać!
wtorek, 21 maja 2013
Crochet neacklace
Wzięło mnie ostatnio na naszyjniki, a w sumie to na biżuterię tak ogólnie. Nigdy jakoś za bardzo nie przepadałam za noszeniem biżuterii, ale pracuję teraz na moim wyglądem i stwierdziłam, że biżuteria jest świetnym dodatkiem! Wiem, wiem, Ameryki nie odkryłam ;) Pewnie w ciągu kilku następnych miesięcych powstanie więcej naszyjników i bransoletek. Tym razem zainspirował mnie tutorial zamieszczony na blogu Love2bloom. Ale jak to ja- kupilam srebrny łańcuszek, włóczkę i po przyjsciu do domu zorientowałam się że wełna jest za cieńka na ten łańcuszek. Postanowiłam więc wykorzystać wełnę z której robię moje granny squares...ale oczywiście nie mogłam znaleźć szydełka- te pod ręką były za małe albo za duże... Czasami mam wrażenie że połowę mojego czasu spędzam szukając rzeczy ;) W końcu chwyciłam inny, mniejszy łańcuszek, cieńką wełnę i zaczęłam szydełkować. Efekt jest inny niż w tutorialu ale ja jestem zadowolona!
Dopiero na zdjęciu zobaczyłam, że jeden z łańcuszków strasznie sie poskręcał- już został naprawiony więc wygląda lepiej :)
środa, 15 maja 2013
Fluo
Kiedy kupiłam te fluorescencyjne ćwieki, od razu wiedziałam co z nimi zrobię. Pierwszy twór to kolczyki- bardzo mi się podobają i zostają ze mną :) W planach kolejne kolczyki i naszyjnik.
When I bought those fluorescent studs I knew what I want to do with them. My first creation are the earrings- i like them a lot and they are going to stay with me :) I'm planning to make another pair of earrings and necklace.
niedziela, 12 maja 2013
A moment lasts all of a second...
Hello, hello :) Jak tam Wasza niedziela? U mnie było całkiem słonecznie, co jest miłą odmianą po ostatnich ulewach. Ponadto świętowaliśmi dzisiaj Dzień Mamy i muszę Wam powiedzieć że mam najfajniejszą 'teściową' na świecie! Ale do rzeczy- dzisiaj powstała nietypowa kartka do nietypowej mapki na ScrapMap. Wesoło, kolorowo, trochę chlapań i taśmy washi. A co do sentencji- chwile faktycznie są krótkie, ale to wspomnienia tych chwil trwają tak długo jak tylko chcemy... Kartka ma przypominać o takim miłym momencie...
Hey, how are you all doing on Sunday? Wellington was surprisingly sunny today which is a nice change after recen rainy days. Today we also celebrated Mother's Day and I must admit- I have an amazing 'mother-in-law'- the best in the world ;) But the post is not about that. I made quite untypical card with an untypical sketch on ScrapMap. Cheerful, colorful, with some splatters and washi tape. And I love the sentence- moments don't last long but we can remember them as long as we want... I want my card to be a reminder of a lovely moment...
I jeszcze... przybyło mi trochę kwadratów :) Podoba mi się to szydełkowanie wieczorami, przy jakimś serialu. Być może koc z kwadratów powstanie na następną zimę. Na razie kwadratów jest 17!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Pages - Menu
Hej!
Witajcie na moim blogu!
Na imię mam Marta i lubię tworzyć różne rzeczy. Ostatnio prym wiedzie szycie ubrań ale chwytam się też sutaszu, biżuterii, scrapbookingu, kartek, szydełkowania i tego co tylko wpadnie mi w ręce. Poza tym lubię piec i gotować. Zdjęcia też lubię robić ;)
Na imię mam Marta i lubię tworzyć różne rzeczy. Ostatnio prym wiedzie szycie ubrań ale chwytam się też sutaszu, biżuterii, scrapbookingu, kartek, szydełkowania i tego co tylko wpadnie mi w ręce. Poza tym lubię piec i gotować. Zdjęcia też lubię robić ;)
Serdecznie zapraszam i dziękuję za odwiedziny!
Archives
-
►
2016
(18)
- ► października (1)
-
►
2015
(34)
- ► października (2)
-
►
2014
(81)
- ► października (7)
-
►
2013
(221)
- ► października (13)
My blog in English
Moj blog o życiu w Nowej Zelandii
Szukaj na tym blogu
Obserwatorzy
Popular posts
Etykiety
Burda
(35)
Christmas
(4)
DIY
(3)
bibuła
(1)
biżuteria
(24)
bluzka
(18)
bransoletka
(1)
candy
(2)
dekoracje
(1)
girlanda
(1)
inspiracje
(3)
kartki
(70)
książki
(3)
kulinarnie
(14)
motywacja
(1)
pieczenie
(4)
piżama
(2)
pomysł na prezent
(3)
poszewki
(1)
scrapbooking
(32)
spódnica
(4)
sukienka
(34)
sutasz
(16)
szycie
(92)
szydełko
(2)
takie tam o wszystkim i o niczym
(14)
torba na zakupy
(7)
tutorial
(2)
tygodniówka
(51)
urodziny
(23)
wyzwanie fotograficzne
(38)
wyzwanie u Uli
(17)
święta
(5)








